english version

 

*NowościHistoriaStandardMoje PONYSzczenięta

 
*Mioty PONÓWChampiony PonadtoSędziowanieRóżnościKontakt  
 

*

HISTORIA HODOWLI "Ponadto"

 
 


         W tym roku minęło 19 lat odkąd dostałam od rodziców mojego pierwszego PON-a WIWATA Pacynkę. Początkowo był tylko moim towarzyszem spacerów, z czasem stał się znaczącą psią osobistością, zarówno WIWAT PACYNKAwśród ponów, jak i  innych ras. Bardzo lubiłam tego psa, choć bywał jak pon uparty i zawzięty. Miał wielkie, szczere serce, był sprytny i  inteligentny - te cechy tak bardzo w ponach lubię. Kariera wystawowa WIWATA rozwijała się stopniowo. Ja powoli uczyłam się jak prezentować psa, jak dbać o szatę pona.

         Dziś wspominam WIWATA jako psa wyjątkowej urody, mocnej kości, o bardzo pięknej, samczej głowie. Poruszał się bardzo wydajnym, długim, sprężystym kłusem. Miał świetny, mocny, pewny grzbiet. Jego szata była obfita, z dobrą ilością podszerstka, a włos okrywowy długi, sztywny i łatwy w pielęgnacji. Wszystkie te zalety, plus wesoły temperament sprawiały, iż WIWAT jeszcze w wieku 10 lat z łatwością pokonywał młodszych od siebie konkurentów.

Jego najważniejsze tytuły to:
Interchampion, Champion Polski, Champion Niemiec VDH/APH, Champion Czech, V-ce Zwycięzca Świata 1996, Zwycięzca Klubu Niemiec APH 1996 + BOB, Zwycięzca Klubu Czech 1996 + BOB, Best In Show, 2 x II Best In Show, 2 x Veteran Best in Show.

         WIWAT dobrze wrył się w moją pamięć, moim marzeniem jest aby mieć i hodować psy do niego podobne: mocne, dobrze chodzące, z dobrą szatą, mające "to coś", co przyciąga oko.
WIWAT mimo swoich osiągnięć i wartościowego pochodzenia (wnuk APASZA z Banowców i ŻUPANA z Kordegardy), nie był często wykorzystywany w hodowli, zostawił po sobie w Polsce tylko kilkanaście miotów. Jednakże pięcioro z jego potomków zdobyło tytuł Championa Polski. Jedna z nich to filarowa suka hodowli "Flinkbein" w Finlandii - Flinkbein CZARY - Zw. Europy i Polski - Poznań 2000, matka wielu Zwycięzców Europy i Świata!

         WIWAT odszedł w wieku 10 lat, gdy byłam studentką drugiego roku Wydziału Weterynaryjnego SGGW w Warszawie. Bardzo po nim płakałam, moje serdeczne przyjaciółki z akademika dzielnie wspierały mnie po jego stracie. Wtedy postanowiłam, że nie chcę mieć już nigdy tylko jednego psa. Łatwiej znosi się stratę czworonożnego przyjaciela, gdy można przytulić jego syna, córkę czy wnuka.

         Na szczęście udało mi się zatrzymać suczkę z ostatniego miotu po WIWACIE, zinbredowaną na ŻUPANA z Koregardy, ALMĘ Nerita (po MIEDZY z Wielgowa). Alma, w domu zwana "Ejże", mimo Almaograniczonych przez moje studia występów wystawowych szybko zdobyła Młodzieżowy i "dorosły" Championat Polski oraz Interchampionat. Później, w wieku 6 lat, w roku 2003, została V-ce Zw. Europy w Bratysławie.

         Po stracie WIWATA postanowiłam odszukać jego wartościowych synów, aby  nie stracić tej linii męskiej. Dzięki szczęśliwemu splotowi zdarzeń (moja mama natknęła się na ładnego pona w czasie odwiedzin grobu swoich rodziców) trafiłam na RUPIECIA z Klubu 7 Ponów, wówczas siedmiolatka (po FAMIE z Bieńczyc, córce GOLFA z Zeriby). RUPIEĆ był silnym, mocnym psem o pięknej głowie, świetnym posuwistym ruchu i szerokiej akcji tyłu. Przekonana o jego  walorach namówiłam właścicieli na dwie wymagane wystawy. Na pierwszej z nich, w Opolu w 1999 roku, RUPIEĆ nie umknął uwadze Pani Barbary Larskiej,  która wtedy sędziowała. Pod koniec roku zdecydowała się go użyć w swojej hodowli. Po Rupieciu urodziło się 7 Championów, wszystkie "z Gangu Długich".

         Bardzo pięknym psem był też jego syn - Ponadto BURSZTYN, urodzony u Joasi Wilczak, po Sasquehanna DLATEGO IŻ. Zanim odszedł, w wieku 2 lat z powodu nabytej niewydolności nerek, zdobył 3 razy CACIB i tytuł "Nordic Junior Winner" oraz zostawił po sobie parę miotów w Szwecji (7 Championów).

         Z pierwszego miotu po RUPIECIU i WILDZE z Gangu Długich,  którą zawsze uważałam za Malinaniemalże ideał pona, wspólnie z Panią Małgorzatą Supronowicz wypatrzyłyśmy śliczną MALINĘ z Gangu Długich.
MALINA przyniosła nam bardzo wiele radości i  zyskała uznanie wielu sędziów. W czasie wakacji w USA, prezentowałam ją na wystawach w AKC, co przyniosło mi niezapomniane emocje i wrażenia.

Lista tytułów Maliny jest imponująca:
Zwycięzca Europy 2002, Zwycięzca Młodzieży Klubu 2001, Młodzieżowy Champion Polski, Champion Polski, Chamipon AKC, Interchampion, 11 × Best In Show, 4 × II Best In Show, 2 × Junior Best Ii Show, 14 × Best In Show Ras Polskich, 18 × BOG I, PON Roku 2001, 2002, 2003.

Największe jej sukcesy to Best of Opposite Sex na Westimnster 2002 (wystawiana tam była  przez swą amerykańską "opiekunkę"  Karen Wagner), Zw. Rasy i BIS  na Wystawie Klubowej w 2002roku, Zw. Rasy na Wystawie Światowej Dortmund 2003, oraz BIS Poznań 2002!     

Ponadto Zofijka         W międzyczasie Ejże urodziła 2 mioty, pierwszy po 12 letnim LARZE Rawipon - dwie suczki, śliczną, nigdy nie wystawianą Ponadto ROGATYWKĘ, i ROKITNĄ. ROKITNA ma na swym koncie parę wygranych wystaw i CACIBÓW, jest matką psa Zw.Mł.Klubu Holandii.  W roku 2003 po Ejże i ANTAŁKU Oligarchia, na świat przyszedł miot "Z ", z którego jedyna wystawiana to
Ponadto ZOFIJKA, która mimo sporej nadwagi szybko ukończyła Championat Polski, w sierpniu 2005.

         Ogromnie się ucieszyłam, gdy jesienią 2003 w moje ręce trafił miotowy brat MALINY, MAZUR z Gangu Długich, dla znajomych Maksio. Zobaczyłam go w krótkim, ostrzyżonym futrze. Jego wielka uroda i ujmujący, przyjacielski charakter natychmiast podbiły moje serce. Maksio wspaniale się Mazur z Gangu Długichu nas zadomowił i dzięki decyzji swego właściciela Tomka Bednarczyka z Kanady został już u nas na zawsze. Rozpoczęłam intensywną pielęgnację  krótkiego futra i szybko zauważyłam, że  po każdej kolejnej  kąpieli trzeba Maksa co raz dłużej suszyć... Na swojej pierwszej Wystawie Międzynarodowej w Budapeszcie MAZUR dostał CACIB i zachwycił wręcz sędziego p. Szereme Gyorgii, na tyle że dostał II miejsce w Grupie, choć nie był jeszcze w pełnym włosie. W 2004 roku MAZUR skończył Championat Polski. Bardzo udana była dla nas  Wystawa Klubowa, gdzie w oczach p. Ruth Scott - MAZUR został Zwycięzcą Rasy i BIS. 

         W 2004 roku przyszły na świat inbredowane na WIWATA dzieci MAZURA i Ejże. Szkoda, że wystawiany jest tylko Ponadto WOJEWODA Mł.Ch.Lux., w drodze do Interchampionatu, Ponadto WILEJKA której idzie co raz lepiej na wystawach krajowych. W 2003 roku MALINA urodziła w Starej Wsi bardzo udany miot po Zw. Crufta, Int.Ch, UK.Ch. Antrosu DOBRANY FROM DORIANBLUE. Na wystawach pokazują się:  AKC Ch. Sasquehanna KIERAT PONADTO, Ch.Lux., Mult CACIB Sasquehanna KUBRAK PONADTO w rękach Katji Jasicy i Zw.Mł., CACIB Sasqehanna KONFITURA. W 2004 roku pokryłyśmy MALINĘ MAZUREM, z tego miotu jest bardzo udana Sasquehanna MALINKA PONADTO zdobywczyni CC w Wielkiej Brytanii, Sasquehanna MALINOWY PONADTO też w UK oraz Zw.Mł. Klubu Belgii Sasquehanna MALINNIK PONADTO.

         Po MAZURZE są już trzy Młodzieżowe Championy Polski: FILIPINKA z Gangu Długich, ZORBA Ama Canem, Zw.Mł.Kl. DRUHNA z Gangu Długich, a jej brat DWORAK ma Młodzieżowy Championat Niemiec APH i VDH. W moim domu pozostała Ponadto HRECZKA (MAZUR & ALMA) HreczkaNajlepsza Suka Baby Wystawy Klubowej 2005, a jej bracia HUZAR  i HARMOSZ też będą pokazywani.

         W czerwcu 2005 roku MAZUR w Tulln został Zw. Europy i Rasy, we wrześniu powtórzył swój sukces na Wystawie Klubowej, po raz drugi sięgając po BOB i BIS u sędziny ze Szwecjii p. Kristny Purens, tydzień później wygrał BIS we Wrocławiu, a następnie był II na BIS w Rybniku. Takie sukcesy bardzo dopingują.

         W ciągu tych kilkunastu lat z ponami w tle skończyłam studia, zostałam lekarzem weterynarii. Pracuję we własnej małej przychodni dla zwierząt,  w gabinecie przyjęć spogląda na mnie z fotografii mój WIWAT. W 2002 roku zdałam egzamin sędziowski na I Grupę FCI i mam już za sobą parę sędziowań. Moją pasję zawsze mocno wspierali rodzice, szczególnie Tato, który jest znany niektórym wystawcom. Wiele o psach nauczyłam się od p. Małgorzaty Supronowicz i jej męża p. Tomasza Borkowskiego, i p. Barbary Larskiej. Są to doświadczeni, mądrzy kynolodzy i hodowcy, których  pracę podziwiam, i którzy są dla mnie wzorem. Dzięki mojemu hobby nawiązałam wiele znajomości, niektóre przerodziły się w przyjaźnie.

         Bardzo doceniam pracę hodowców, bo wyhodować dobrego psa to nie lada sztuka. Pamiętajmy, że warto jest szperać, szukać starych ginących linii. Z linii WIWATA jest jeszcze do wykorzystania, jego wnuk CHUTOR Nerita.

         Miejmy nadzieję, że uda nam się zachować jak najwięcej cennych linii i nasze polskie pony będą nadal najlepsze na świecie, czego nam poniarzom szczerze życzę.  Do zobaczenia na ringach.
 

Anna Dominiak
 

  *
 
 
© Anna Dominiak - PONADTO FCI Realizacja Ane-Mon